#35: Prawdziwy mężczyzna (kobieta też) prosi o pomoc

W naszym mózgu jest takie coś, co nazywa się ciało migdałowate. To ta część jest maksymalnie aktywna, kiedy się boimy. I mamy chęć walczyć lub uciekać.

Zwierzaki radzą sobie z tym szybko, mają swoje mechanizmy, na przykład mysz zakopuje się szybko w norkę i jeśli nic jej wcześniej nie zje, po prostu się wycisza i dalej cieszy się życiem. Nasz ludzki problem polega na tym, że nie umiemy tej struktury skutecznie wyciszyć. Znacie to?

A okazuje się, że jako łyse małpy mamy swój mechanizm, swoje zakopywanie się w norkę, tylko trochę inne. Ono pozwoliło nam zbudować miasta, samoloty, wynaleźć szczepionki. Tylko że indywidualnie w dorosłym życiu o nim zapominamy z różnych przyczyn. Przypatrz się, co robi małe dziecko, kiedy obudzi się w nocy.

Inspiracją do tego odcinka jest książka Roberta Maurera i Michele Gifford „Pokonać strach. Jak zapanować nad emocjami i odzyskać kontrolę nad życiem”. Gorącą ją polecam.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Co to za prosty i dobry mechanizm.
  • Skąd się wziął i co pomógł nam osiągnąć.
  • Dlaczego moim zdaniem z niego nie korzystamy.
  • Po co szympansy szukają kontaktu wzrokowego, kiedy się boją?
  • Dlaczego to takie proste, ale nie tak łatwe.

Dobrego słuchania!

#34 Czy można być za dobrym ojcem?

Wydawać by się mogło, że nie da się przesadzić w byciu dobrym ojcem. Przecież tego nie można zepsuć, skoro tak bardzo się angażuję, jestem świadomy, szumnie naprawiam błędy minionych pokoleń.

Wszystko można zepsuć, ze wszystkim można przesadzić, taka już nasza małpia natura. Taty też może być za dużo. A najlepiej żeby było w sam raz. Ale właśnie – jak to w życiu – to „w sam raz” jest najtrudniejsze.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Po co znowu nawijam o byciu tatą?
  • Co się zmieniło w moim życiu wraz z pojawieniem się drugiej córki.
  • Kiedy jestem za dobrym ojcem?
  • A kiedy w sam raz?
  • Dlaczego muszę się mądrze usuwać?
  • Jak to się stało, że jeszcze nie zwariowałem?

Zapraszam do słuchania.

#33 10 rzeczy, których nauczył mnie COVID-19

Na tym zdjęciu już się namnaża – choć ja tego nie wiem.

COVID-19 to najbardziej medialna choroba. W październiku 2020 roku dopadło i mnie oraz 19 moich kumpli, kiedy wędrowaliśmy razem po Bieszczadach. Finalnie skończyło się dobrze, dlatego mogę parę słów powiedzieć. Doświadczenie nie najłatwiejsze, ale też w moim przypadku nie jakoś bardzo spektakularne.

To jak chichot losu, że po tak długiej przerwie mówię o kolejnej sytuacji, która mogła zakończyć się różnie – jakby epilog do ostatniego – czerwcowego odcinka – Ile masz żyć w życiu?

Ja dostałem następne, chłopaki – „Bieszczadzkie Anioły lub Zakapiory” – też żyją i mają się dobrze – więc zapraszam do słuchania.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Jak bardzo zależę od innych.
  • Że w sumie to nie jestem taki ważny i to świetna wiadomość.
  • Jak COVID-19 wyciągnął ze mnie to, co słabe.
  • Czy wierzę w gotowość na śmierć.
  • Co właściwie zrobić z resztą życia?
  • Jak to będzie, kiedy naprawdę zgaszą światła.

Zapraszam do słuchania!

#32 Ile masz żyć w życiu?

Pewnie nie jeden raz przydarzyła Ci się w życiu taka sytuacja, z której mogłeś wyjść w zdecydowanie większych opałach niż się to wydawało na pierwszy rzut oka. I nie myślę tutaj wyłącznie o wyjściu cało ze spektakularnego wypadku samochodowego lub o wylizaniu się z jakiejś obrzydliwej choroby. Choć opowieść mogłaby być bardziej dramatyczna.

W tym odcinku opowiadam cztery takie historie z mojego własnego doświadczenia. Dwie z nich spokojnie mogły się zakończyć moim zejściem z tego padołu, a dwie mogły zmienić życie moje lub postronnych osób na dużo gorsze.

A jednak żyję i mam się dobrze. I nie ma w tym grama mojej zasługi. Jest przypadek lub jak kto woli Opatrzność. I dobrze mi, że mam dwie ręce i nogi.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • O mrożących krew w żyłach wydarzeniach z mojego życia 😉
  • Dlaczego nie da się wszystkiego kontrolować?
  • Czym jest stoickie ćwiczenie premeditatio malorum?
  • Czy można dołożyć jeden dzień do dni swego życia?
  • Jak cieszyć się z dwóch rąk i z dwóch nóg?

Dobrego słuchania!

#31 Ostrzenie piły – nawyk siódmy

Popularna szkoleniowa gadka głosi, że jeśli masz pięć dni na ścięcie drzewa, to cztery z nich powinieneś poświęcić na ostrzenie piły. Z pozoru przez te cztery dni nic się nie dzieje, drzewo stoi jak stało i ktoś z boku mógłby pomyśleć, że robota leży. Ale weź od pierwszego dnia piłuj tępakiem.

Ten nawyk otacza wszystkie poprzednie. Mówi, że trzeba dbać o cztery aspekty życia (fizyczny, duchowy, umysłowy i relacyjny) codziennie. Ostrzenie piły to zadanie na całe życie po to, żeby w kluczowym momencie być gotowym.

Bo przyjdzie dzień wielkiej pokusy albo wielkiej okazji i jednego lub drugiego możesz po prostu nie zauważyć. Ostrzenie piły to jak nieustanne przygotowywanie się do tego dnia .

I jeszcze jedno – Twoje bezpieczeństwo finansowe nie tkwi w posiadanym majątku czy wykonywanej pracy, ale w mocy produkowania, a producenta masz jednego – ciało i umysł. Warunki mogą się zmienić – tak jak teraz w czasie pandemii – ale ostry będziesz gotowy 😉

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Po co ostrzyć tę piłę.
  • Ile czasu dziennie na to poświęcać.
  • Dlaczego tylko TY możesz to zrobić.
  • Co zyskasz dzięki temu.
  • Czym jest prawdziwe bezpieczeństwo.

Zapraszam do słuchania!

#30 Synergia – nawyk szósty

Jeśli rozłożysz rower albo samochód na części, Twoim oczom ukaże się kupa żelastwa, jakieś paski, kółka zębate, wały. Jednak połączone w jedną całość stają się pojazdem, który przenosi Cię z jednego miejsca w drugie.

To jest właśnie istota synergii, czyli działania i przekształcania rzeczywistości w taki sposób, że całość to coś więcej niż suma części. Ale to fajne – pomyślisz – przecież tak właśnie trzeba działać! To dlaczego nie działasz?

Twórcze przedsięwzięcia są nieprzewidywalne, zmiana świata we współpracy z innymi może narazić na szwank kruche ego. Na prawdziwą synergię są gotowi Ci, którzy mają silne poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, które wypracowali w oparciu o wcześniejsze nawyki. Czyli fajnie, ale wcześniej jest sporo roboty.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Czym jest prawdziwa synergia.
  • Jak się komunikować w oparciu o nią.
  • Dlaczego to, co osobiste jest jednocześnie najbardziej powszechne?
  • Jak złowić „trzecie wyjście”?
  • Czy warto doceniać różnice między nami?

Zapraszam do słuchania!

#29 Staraj się najpierw zrozumieć, a potem być zrozumiany – nawyk piąty

Ludzie po prostu chcą, aby ich rozumiano. Ty po prostu chcesz, aby Ciebie rozumiano. I choć wydaje się, że to właściwie nic trudnego, po prostu usiąść, posłuchać i zrozumieć, w praktyce nie wychodzi nam to najlepiej.

Kojarzysz taki moment, kiedy znajdujesz się w towarzystwie osoby, przed którą nie musisz udawać, bo wiesz, że Cię nie ocenia, tylko po prostu rozumie? Ile mniej napięcia, ile więcej chęci do mówienia i wspólnego działania.

Albo inny, kiedy zadajesz sobie na tyle dużo trudu, że odkrywasz, że ten Twój szef czy mąż to jednak nie jest kretyn, ale po prostu poruszacie się w ramach innych paradygmatów i widzicie co innego, choć każdemu wydaje się, że widzi fakty? I wtedy nabierasz szacunku. I jest lżej i łatwiej.

To jest siła nawyku piątego, czyli „Staraj się najpierw rozumieć, a potem być rozumianym.” W centrum Twego kręgu wpływu.

Spróbuj.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Dlaczego lepiej najpierw starać się zrozumieć.
  • Dlaczego Twój przykład jest tak ważny.
  • Co to jest słuchanie empatyczne.
  • Po co stawiać diagnozę przed wypisaniem recepty?
  • Dlaczego trzeba spędzać czas tylko we dwoje?

Zapraszam do słuchania!

#28 Myśl w kategoriach wygrana-wygrana – nawyk czwarty

„Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba” – pisał w „Pieśni na wyjście” Edward Stachura, a Coveya przecież nie czytał.

Dążenie do obopólnych korzyści w interakcji oraz przekonanie, że dóbr wystarczy dla wszystkich to podstawa nawyku czwartego u Coveya, czyli myślenia w kategoriach wygrana-wygrana. Można go zacząć kształtować pod warunkiem czerpania siły z ukształtowanego charakteru i spoglądania na życie jako na arenę współpracy a nie współzawodnictwa.

To pierwszy nawyk, który należy ćwiczyć w relacjach z innymi ludźmi. Nie jest intuicyjny, jeśli dorastanie lub praca odbywają się w środowisku promującym mocną konkurencyjność.

Szczególnie w czasach sporych turbulencji to myślenie może być trudne, ale w moim przekonaniu długoterminowo jest jedynym słusznym.

#27 Cisza. Potrafisz?

Podcast o ciszy to trochę jak oglądanie obrazu po ciemku. Ale nie chodzi mi po prostu o nie-mówienie. Bardziej o aktywne bycie. A to jest trudne, bo myśli galopują jak dzikie jelenie.

Tym odcinkiem dojechaliśmy do Wielkanocy z codziennym nadawaniem. Wracam do pierwotnego planu, czyli nadawanie w cyklu tygodniowym. Bo dotrzymałem słowa i chcę zaklinać rzeczywistość, że wracamy do normalności. Może powoli, ale jednak.

Pobądź więc w ciszy. Pobądź ze sobą.

Zapraszam do słuchania i do usłyszenia!

#26 Bankowe Konto Emocji u Stephena Coveya

Covey twierdzi, że zwycięstwo prywatne zawsze musi poprzedzić zwycięstwo publiczne. A to dlatego, że jeśli brak Ci samodyscypliny, spójności wewnętrznej, zaufania do siebie, to publicznie będziesz wydmuszką i zawalisz się przy pierwszym kryzysie, jaki napotkasz, a jakiś pojawi się na pewno.

Ciekawa koncepcja Bankowego Konta Emocji wyjaśnia, dlaczego w budowaniu relacji warto naskładać emocjonalnych zapasów i jak ułatwia to codzienne funkcjonowanie. Wpłaty na konto bywają trudne i wymagają czasu. Czyli jednak po staroświecku. Ale finalnie skutecznie.

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Dlaczego najpierw musisz zwyciężyć siebie.
  • Czy pierwsze trzy nawyki Ci w tym pomogą?
  • Czym jest Bankowe Konto Emocji.
  • Jak można wpłacać środki.
  • I po co Ci to wszystko.

Zapraszam do słuchania!